UPS – zmiana adresu

To musiało kiedyś nastąppić. Dziękuję wordpress za współpracę, darmowe korzystanie się skończyło..

kontynuacja tutaj dla wszystkich chętnych : paninorris.blogspot.com – zapraszam (jak na razie w wersji roboczej )

Jest już nowy wpis z Lourdes + Pireneje także klikać

IMG_1465m

Reklamy

Chambon / seminarium / i chwilka w Bordeaux

Wyjechałam na seminarium dla wolontariuszy EVS właściwie bez żadnych oczekiwań. No dobra.. liczyłam, że jakiś jeden rodak się znajdzie. A było ich aż 4 ! Także właściwie już na samym starcie dostałam więcej niż chciałam. W skrócie – poznałam fantastyczną grupę młodych ludzi, a wśród nich genialne indywidua, które sprawiały, że nie mogłam wyjść z podziwu. To był zdecydowanie czas inspiracji, którą teraz chcę przełożyć na działanie. Udało mi się też w drodze powrotnej przejść się w Bordeaux. I wiem, że muszę tam wrócić!

Stąd przyjechaliśmy:IMG_1014m

tutaj jesteśmy na naszych EVS-achIMG_1015m

okolice le Chambon

IMG_1032m

IMG_1033m

IMG_1043m

IMG_1050m

IMG_1054m

IMG_1056m

IMG_1058m

nasza grupa! 😀IMG_1090m

i Polish team IMG_1102m male

I Bordeaux

IMG_1108m

IMG_1119m

IMG_1129m

IMG_1131m

IMG_1134m

IMG_1137m

IMG_1152m

IMG_1161m

IMG_1167m

kto szuka, znajduje

Mimo, że pogoda nie zachęcała specjalnie do wyjścia to wyprowadziłam swoje zwłoki na spacer. Oczywiście kilka chwil później zaczęło kropić -.- Plan był na co najmniej godzinny spacer, więc nie dałam się wystraszyć. Postanowiłam się trochę poszlajać i tu i ówdzie wetknąć swój duży nos. Natknęłam się tym samym na przepiękne stare uliczki z klimatem. Ja tu myślę o wycieczce nad Ocean albo na Morze, a jeszcze w Auch jest tyle do odkrycia.

Jutro wyjeżdżam na seminarium dla wolontariuszy jakieś 350 km na północ od obecnej lokalizacji. Mimo, że straszą, że miejsce jest nieco odosobnione to mam nadzieję, że jakieś kliki uda się przywieść.

Ostatnimi czasy uświadamiam sobie proste wręcz podstawowe rzeczy. Coś co siedzi na dnie tylko trzeba to wygrzebać. Najważniejsze jest to, że wiem co robić.

IMG_0952m

IMG_0960m

IMG_0962m

IMG_0966m

IMG_0969m

IMG_0975m

tan św. Jakub mnie prześladuje. Chyba się muszę do niego przejść. IMG_0976m

IMG_0980m

iluminacja

Aparat odłożyłam trochę na bok. Żeby nie robić nic na siłę. Dziś deszczowo. Od samego rana. A mnie od kilku dni oświeca. Człowiek myśli, że wie co nieco, a później się okazuje, że jest wielkim głupcem. Wysłuchałam kilku konferecji ojca Szustaka. I jestem zachwycona sposobem w jaki mówi o sprawach ważnych. Trafia do mnie to co mówi o szukaniu siebie i powołania, ale też jego interpretacje pisma i rzeczywistości.

Do pracy się przyzwyczajam, nadal jest spora część, której muszę się nauczyć, ale to żaden problem w takiej atmosferze jaka tam panuje.

I wracam do rysowania. Znaczy. Kopiowania. Do przerysowywania rysunków/ obrazków / grafik, które mi się podobają, albo stanowią wyzwanie.

IMG_0858m

IMG_0879m

IMG_0903m

IMG_0907m

IMG_0913m

IMG_0916m

IMG_0925m

IMG_0931m

IMG_0937

IMG_0938

IMG_0939

Auch

Do Auch zajechałam w poniedziałek wieczorem i samo miasto przywitało mnie burzą i deszczem. Zmęczona, ale zadowolona, że po kilku godzinach w różnych pociągach udało mi się dotrzeć do celu, zostałam przywitana przez dyrektora stowarzyszenia dla którego pracę zaczęłam już następnego dnia.

1 września zaczęłam mój EVS, czyli wolontariat europejski. Ekipa IMAJ (stowarzyszenie, w którym będę 10 miesięcy) jest niesamowicie sympatyczna i pomocna. Zostałam bardzo dobrze przyjęta. W raz ze mną jest jeszcze dwóch innych wolontariuszy z Service Civique (Służba Cywilna- we Francji). Każde z nas jednak pracuje w innej części i budynku i struktury IMAJ. Pracuję od poniedziałku do czwartku, więc już dziś zaczęłam weekend i mogłam wyjść na spacer po mieście.

Samo miasto Auch- jest niewielkie, ale urocze. Niewielkie- aczkolwiek największe, w którym mieszkałam jak do tej pory we Francji. Z pierwszych wrażeń to bardzo przypadło mi do gustu centrum historyczne, a alejki tylko dla pieszych przypominają mi troszkę Vieux Lyon tylko z mniejszą ilością przechodniów.

IMG_0643m

IMG_0668m

IMG_0670m

IMG_0675m

IMG_0679m

IMG_0683m

IMG_0690m

IMG_0705m

IMG_0708m

IMG_0709m

IMG_0716m

światy dwa

Nie zdążyłam się dobrze wszystkim nacieszyć, a już wróciłam i kolejna zmiana przede mną. Tydzień w domu minął jak.. dwa tygodnie. Większość spraw załatwiłam na spokojnie, nie spiesząc się i zatrzymując w odpowiednich miejscach na tyle czasu ile uznawałam za słuszne. Teraz już spakowana na jutro modlę się, żeby pociągi się nie pospóźniały lub nie pouciekały przede mną. Takie zmiany miejsc obfitują u mnie w nowe pomysły. Nie dalej jak dziś rano wpadła mi zupełnie nowa myśl na przyszłość, hop – dopisuję do zeszytu!

I zachwycam się moim nowym okiem szerokokątnym!

I jeszcze jedna zmiana: przyjechałam jako Karolina, odjechałam jako Karolek. Koszmarny Karolek.

IMG_0058m

IMG_0060m

IMG_0097m

IMG_0099m

IMG_0111m

IMG_0124m

IMG_0132m

IMG_0167m

IMG_0172m

IMG_0222m

IMG_0225m

IMG_0227m

IMG_0265m

IMG_0317m

IMG_0324m

IMG_0329m

IMG_0334m

IMG_0436m

IMG_0455m

IMG_0465m

IMG_0470m

IMG_0540m

IMG_0545m

IMG_0551m

tato jest super !IMG_0588m

IMG_0591m

IMG_0594m

IMG_0602m

IMG_0619m